Fill 1 Copy Created with Sketch.
Ukraina

Czerniowce – siedziba Konsulatu RP z 1939 r.

Budynek Konsulatu RP w Czerniowcach we wrześniu 1939 r. znalazł się w centrum wydarzeń decydujących o zachowaniu ciągłości państwa polskiego. W nocy 17/18 września 1939 r. przedstawiciele najwyższych władz państwowych, na czele z prezydentem Ignacym Mościckim i marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym, opuścili terytorium Rzeczypospolitej i o świcie 18 września 1939 r. znaleźli się w Czerniowcach. Przez miasto przebiegał także szlak ewakuacji złota Banku Polskiego.

Siedziby Konsulatu RP w Czerniowcach

Konsulat RP w Czerniowcach początkowo mieścił się w prywatnym mieszkaniu dra Stanisława Kwiatkowskiego. W latach 20. XX w. placówka wynajmowała biura w kamienicy przy dzisiejszej ul. Lermontowa 6. Później Konsulat przeniósł się do oddalonej od centrum miasta willi, znajdującej się w pobliżu rezydencji metropolity Bukowiny (dzisiaj ul. Josefa Hlávki 12). Warto wspomnieć, że tutaj w roku 1933 odbywał swoją pierwszą praktykę zagraniczną młody urzędnik MSZ Jan Kozielewski (Jan Karski). Oba budynki zachowały się do czasów obecnych.

Siedziby Konsulatu RP w Czerniowcach

Kolejna zmiana siedziby, na dużo bardziej reprezentacyjną, nastąpiła zaledwie trzy miesiące przed wybuchem wojny. W czerwcu 1939 r. Konsulat zajął okazały pałacyk przy ul. Ormiańskiej 4, oddalony zaledwie o kilka kroków od ul. Pańskiej (najbardziej reprezentacyjnej ulicy miasta, aktualnie ul. Olhi Kobylanskiej) i kościoła ormiańsko-katolickiego. Tutaj funkcjonował przez rok, aż do zajęcia Bukowiny przez Sowietów w czerwcu 1940 r.

Niestety, niewiele wiadomo o wcześniejszej historii tego budynku, który był świadkiem tragicznych wydarzeń września 1939 r. Sądząc po architekturze, powstał zapewne na początku XX w. Pałacyk, chociaż wymaga gruntownego remontu, zachował się w stosunkowo dobrym stanie. W jego wnętrzach (dawnych salonach Konsulatu) można obejrzeć zabytkową stolarkę i witraże w oknach. Od strony podwórza zachowała się także oryginalna, przeszklona weranda. Aktualnie mieści się tam biblioteka lekarska.

Oryginalna, przeszklona weranda konsulatu Czerniowcach

Konsulat RP w Czerniowcach w okresie międzywojennym

Czerniowce, stolica Bukowiny, do I wojny światowej wchodziły w skład Austro-Węgier, ale od 1918 r. należały już do Rumunii. W mieście mieszkała wówczas liczna i dobrze zorganizowana społeczność polska. Jeszcze od czasów austriackich funkcjonowały tam szkoły z wykładowym językiem polskim oraz szereg organizacji społecznych i kulturalnych. Niewątpliwie bliskość granicy z Polską (zaledwie 30 km dzieliło Czerniowce od przejścia granicznego w Śniatyniu) korzystnie wpłynęła na podtrzymanie świadomości narodowej wśród czerniowieckich Polaków w okresie międzywojennym.

Wiosną 1919 r. przez Bukowinę przejeżdżały tysiące uchodźców cywilnych oraz 4 Dywizja Strzelców gen. Żeligowskiego. Dlatego też powstała potrzeba utworzenia w Czerniowcach polskiego przedstawicielstwa konsularnego. Pierwszym konsulem honorowym został znany czerniowiecki lekarz i polski działacz narodowy, dr Stanisław Kwiatkowski. Latem 1920 r. Konsulat RP w Czerniowcach został pełnoprawną placówką polskiej służby zagranicznej i w takiej formie funkcjonował przez kolejnych 20 lat.

W okresie międzywojennym Konsulat prowadził aktywną działalność na różnych polach. Zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcał Polakom mieszkającym na Bukowinie. Dbał o poszanowanie przez władze rumuńskie prawa mniejszości polskiej do własnego szkolnictwa, tworzył drużyny harcerskie, czy godził zwaśnione organizacje polskie. Ważną częścią pracy Konsulatu była też obserwacja sytuacji na pograniczu rumuńsko-polskim, przede wszystkim wrogich wobec Polski i wpływowych na Bukowinie środowisk niemieckich i ukraińskich nacjonalistów.

Ewakuacja złota Banku Polskiego oraz władz naczelnych II RP

W obliczu bezpośredniego zagrożenia Warszawy ze strony Niemców, 4 września 1939 r. rozpoczęła się ewakuacja kilkudziesięciu ton złota Banku Polskiego. Po licznych perypetiach, skarbiec narodowy szczęśliwie po kilku dniach dotarł na graniczną stację kolejową w Śniatyniu.

Do Konsulatu RP w Czerniowcach 12 września przybył, odpowiedzialny za ewakuację złota, wiceminister skarbu Adam Koc. Przekazał instrukcje konsulowi Tadeuszowi Buynowskiemu, który we współpracy z Rumunami zorganizował przejazd specjalnego pociągu przez granicę. Szczęśliwie transport opuścił terytorium Polski w nocy 13/14 września i pod uzbrojoną eskortą rumuńską, bez przeszkód, dotarł do portu w Konstancy, gdzie złoto Banku Polskiego zostało załadowane na statek i odpłynęło do Turcji.

Parę dni później doszło do tragicznej w skutkach agresji ZSRR na Polskę, co przekreśliło wszelkie nadzieje na kontynuację walki z Niemcami w oparciu o Karpaty i granicę rumuńską oraz węgierską. Zgromadzeni w Kutach i okolicznych wsiach przedstawiciele najwyższych władz państwowych, na czele z prezydentem Ignacym Mościckim oraz marszałkiem Edwardem Rydzem-Śmigłym, przekroczyli w nocy 17/18 września graniczny most na Czeremoszu. Towarzyszyły im także tłumy żołnierzy oraz uchodźców cywilnych. Konsulat RP w Czerniowcach stanął przed ogromnym wyzwaniem – należało w pierwszej kolejności uzgodnić z Rumunami warunki przyjęcia najwyższych władz państwowych Rzeczypospolitej, a tysiącom uchodźców zapewnić dach nad głową i wyżywienie, zorganizować dla nich wymianę pieniędzy po uczciwym kursie oraz odpowiednie dokumenty.

O świcie 18 września, w siedzibie Konsulatu, zebrało się kierownictwo polskiego MSZ (bez ministra Józefa Becka, który przebywał wówczas w innym miejscu). Przed budynkiem koczowały tłumy Polaków. Prezydent Mościcki i marszałek Rydz-Śmigły w tym czasie zostali przyjęci w siedzibie prawosławnego metropolity Bukowiny (aktualnie siedziba Uniwersytetu Czerniowieckiego), po czym szybko wyjechali w głąb Rumunii.

Dzięki ogromnemu wysiłkowi pracowników Konsulatu uchodźcom została udzielona wydatna pomoc. Olbrzymia była w tym zasługa mieszkańców Czerniowiec – przede wszystkim Polaków, ale też Rumunów, Ukraińców, Żydów i nawet miejscowych Niemców, którzy dzielili się jedzeniem i przyjmowali uchodźców do swoich domów. Niestety, ze względu na naciski Niemców oraz brak zawartego z wyprzedzeniem porozumienia w sprawie przejazdu naczelnych władz państwowych przez terytorium Rumunii, rząd i generałowie zostali internowani.

Konsulat RP w Czerniowcach funkcjonował jeszcze oficjalnie przez ponad rok. Do czerwca 1940 r. udzielał pomocy nielegalnym uchodźcom z okupowanych przez Sowietów ziem polskich. W jego murach funkcjonowała także zakonspirowana placówka polskiego wywiadu. Po agresji sowieckiej na Bukowinę Konsulat został ewakuowany do Suczawy, gdzie działał dalej do jesieni 1940 r., tj. do momentu likwidacji wszystkich polskich przedstawicielstw konsularnych w Rumunii.

Siedziba konsulatu RP w Czerniowcach w latach 30. XX w.

Siedziba konsulatu RP w Czerniowcach w latach 30. XX w. ( aktualnie ul. Josefa Hlávki 12), fot. NAC