Fill 1 Copy Created with Sketch.
Wielka Brytania

Sztandar 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich

14. Pułk Ułanów Jazłowieckich był jednym z najbardziej zasłużonych oddziałów kawalerii polskiej w całej jej blisko 1000-letniej historii. Symbolem chwały pułku jest jego sztandar, odznaczony przez Józefa Piłsudskiego krzyżem Virtuti Militari za kampanie z lat 1918-1920. Sztandar, który cudem uniknął zniszczenia bądź zdobycia przez Niemców w latach drugiej wojny światowej, obecnie przechowywany jest w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.

Sztandar 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich

Przez pierwszy okres swojej historii, od sformowania pierwszego szwadronu na Kubaniu w lecie 1918 roku, poprzez pobyt w Odessie, Besarabii i na Bukowinie, a skończywszy na kampaniach 1919 i 1920 roku, pułk nie posiadał własnego sztandaru. Powstał on dopiero na przełomie 1920/1921 roku z inicjatywy grona wychowanek Zakładu Sióstr Niepokalanek w Jazłowcu. Sztandar został wręczony pułkowi przez Marszałka Józefa Piłsudskiego 20 marca 1921 r. na błoniach pod Tomaszowem Mazowieckim.

Odpowiada on przepisom ustawy o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej z 1919 roku. Płat sztandaru stanowi kwadrat o wymiarach 65 x 65 cm, uszyty z adamaszku. Na jego prawej stronie znajduje się karmazynowy krzyż kawalerski, z wpisanym w środku złotym wieńcem laurowym z napisem HONOR I OJCZYZNA. Lewa strona wygląda podobnie, przy czym środek krzyża jest biały, a w wieńcu laurowym znajduje się wizerunek Najświętszej Marii Panny.

14. Pułk Ułanów Jazłowieckich zaliczał się do szczupłego grona jednostek wojskowych, które za wyjątkowe zasługi w wojnie polsko-ukraińskiej i polsko-sowieckiej odznaczone zostały krzyżem Virtuti Militari V klasy (zaszczytu tego dostąpiło jeszcze piętnaście pułków piechoty, cztery pułki kawalerii, jeden batalion saperów oraz dwanaście baterii i dywizjonów artylerii). Krzyż Virtuti Militari o numerze 2514 przypięty został do sztandaru ręką Marszałka Piłsudskiego w trakcie uroczystości z 20 marca 1921 roku. Symbolem tego wyróżnienia jest też niebiesko-czarna wstęga, pierwotnie przywiązana do drzewca sztandaru pod głowicą. Widoczne są w niej ślady po trafieniach pociskami karabinowymi z 1939 roku.

Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego

Fot. Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego

Obok znajduje się też druga wstęga w barwach narodowych, z wyhaftowanym złotym bajorkiem napisem WYRÓŻNIONY ZA NIEZWYKŁE MĘSTWO W KAMPANJI 1939 ROKU W POLSCE. Geneza jej jest dość skomplikowana. Tuż przed kapitulacją Warszawy we wrześniu 1939 roku, decyzją generała Juliusza Rómmla, sztandar 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich uzyskał prawo do dekoracji po raz drugi krzyżem Virtuti Militari. Kierując się zasadami przyjętymi przy odznaczaniu żołnierzy, gen. Rómmel przyznał order o klasę wyższy, tj. IV klasy. Decyzja ta została podjęta w wielkim pośpiechu, bez zbadania jej zgodności z przepisami odznaczeniowymi. Już po zakończeniu drugiej wojny światowej, kapituła Orderu stwierdziła, że statut nie przewiduje możliwości dwukrotnego nadania krzyża Virtuti Militari na sztandar pułkowy. Ażeby uszanować wyróżnienie pułku, zdecydowano się na zamianę drugiego nadania Orderu Wojennego Virtuti Militari właśnie na taką wstęgę. Uroczyste odznaczenie sztandaru odbyło się 12 listopada 1966 roku w Instytucie Polskim im. Sikorskiego w Londynie.

Nieodłącznym elementem sztandaru była jeszcze głowica w kształcie srebrnego orła, opartego szponami o podstawę z cyfrą pułku. Znajduje się ona aktualnie w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Nie zachowało się natomiast drzewce sztandaru, najprawdopodobniej zniszczone przed kapitulacją Warszawy w 1939 r.

Szarża pod Wólką Węglową

W kampanii wrześniowej sztandar towarzyszył 14. Pułk Ułanów Jazłowieckich na całym jego szlaku bojowym, od Poznania do Warszawy. Najcięższe walki stoczył on w trakcie przebijania się do okrążonej Warszawy po przegranej bitwie nad Bzurą.

19 września 1939 r. doszło do słynnej szarży pod Wólką Węglową. Osłabione w dotychczasowych walkach i pozbawione wsparcia artylerii oddziały kawalerii polskiej miały niewielkie szanse na wywalczenie sobie przejścia do Warszawy przez zaciskający się pierścień niemieckich czołgów i zmotoryzowanej piechoty. Dowódca 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, pułkownik Edward Godlewski, uznał, że jedyną szansą na przeniknięcie przez linie nieprzyjaciela będzie błyskawiczne działanie w szyku konnym i wyzyskanie efektu zaskoczenia. Jak się okazało, było to trafna decyzja i pułk, pomimo dużych strat w zabitych i rannych, przebił się do Warszawy. Szarża pod Wólką Węglową była ostatnią w dziejach polskiej jazdy, wykonaną siłami całego pułku kawalerii.

W trakcie przebijania się przez linie niemieckie sztandar znajdował się w rękach kaprala Franciszka Maziarskiego, który ukończył z pierwsza lokatą pułkową szkołę podoficerską w 1937 r. W trakcie szarży został najpierw ranny jego koń, a później on sam. Przed upadkiem na ziemię zdążył on jednak przekazać sztandar kapralowi Mieczysławowi Czechowi, który szczęśliwie przedarł się z nim na Bielany.

Wbrew późniejszej legendzie, utrwalonej m. in. przez włoskiego korespondenta wojennego Mario Appeliusa, jak i kilku polskich autorów, pod Wólką Węglową ułani jazłowieccy nie szarżowali z rozwiniętym sztandarem. W rzeczywistości był on umieszczony w skórzanym pokrowcu ochronnym, spoza którego widać było tylko srebrnego orła na drzewcu i wstęgę w barwach Virtuti Militari, przestrzeloną pociskami niemieckich karabinów maszynowych. Wyciągnięcie sztandaru z pokrowca groziłoby tylko skupieniem na nim ognia niemieckiego, a w efekcie jego utratą.

Późniejsze dzieje sztandaru

24 września 1939 r., w koszarach 1. Pułku Szwoleżerów przy Łazienkach Królewskich w Warszawie, odbyła się zbiórka 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich i pożegnanie sztandaru. Następnie został on zdemontowany i oddany na przechowanie rodzinie Narbutowiczów, właścicieli kamienicy przy ul. Nowogrodzkiej 25. Płat sztandaru został ukryty w materacu, natomiast głowicę z orłem schowano na strychu.

Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego

Fot. Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego

Kamienica ta uniknęła zniszczenia w trakcie powstania warszawskiego, jak i wyburzenia przez Niemców po jego upadku. Narbutowiczowie zostali wysiedleni wraz z ludnością cywilną Warszawy w październiku 1944 roku, ale już w marcu 1945 roku udało im się wrócić do swojego mieszkania. Chociaż zostało ono splądrowane przez szabrowników, to materac z ukrytym sztandarem szczęśliwie przetrwał na swoim miejscu. Skradziona została tylko głowica z orłem, która jednak po latach, w niejasnych okolicznościach, znalazła się w Muzeum Wojska Polskiego.

Płat sztandaru wraz z krzyżem Virtuti Militari i wstęgą już po zakończeniu drugiej wojny światowej został wywieziony do Wielkiej Brytanii i zdeponowany w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego.

Jazłowiec i Lwów

Na koniec warto wspomnieć w kilku słowach o dwóch miejscach, szczególnie związanych z 14. Pułkiem Ułanów Jazłowieckich.

Pierwsze z nich to Jazłowiec, gdzie pułk stoczył swój pierwszy, poważniejszy bój na ziemiach Rzeczypospolitej po przyjeździe z Rumunii. W dniach 11-13 lipca 1919 roku, wraz z oddziałami 10. Dywizji Piechoty, pułk przełamał obronę wojsk ukraińskich na linii Stypy. Wielka była w tym zasługa jego dowódcy, majora Konstantego Plisowskiego, który po tej bitwie uzyskał w drodze wyjątku awans na pułkownika z pominięciem jednego stopnia, a pułk – honorową nazwę ułanów jazłowieckich.

Pułk Ułanów Jazłowieckich na ul. Łyczakowskiej we Lwowie, kwiecień 1927 roku. Poczet sztandarowy na drugim planie

14. Pułk Ułanów Jazłowieckich na ul. Łyczakowskiej we Lwowie, kwiecień 1927 roku. Poczet sztandarowy na drugim planie (fot. NAC)

Odtąd datuje się szczególny związek pomiędzy Zgromadzeniem Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny a ułanami, którzy byli częstymi gośćmi w jazłowieckim pałacu. Symbolicznym zamknięciem tej wyjątkowej relacji była koronacji rzeźby Matki Bożej Jazłowieckiej przez prymasa Augusta Hlonda, która odbyła się w dniach 8-9 lipca 1939 roku Ze względu na napiętą już sytuację międzynarodową, w uroczystości wziął udział nie cały pułk, a tylko dwa szwadrony wraz z płk. Godlewskim, pocztem sztandarowym i orkiestrą.

Drugim miejscem, wpisanym w historię 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich, był lwowski Łyczaków. Do dawnych austriackich koszar kawaleryjskich pułk wprowadził się jesienią 1921 roku i tam kwaterował aż do mobilizacji w 1939 roku. Były to dwa kompleksy położone przy ul. Łyczakowskiej: pierwszy w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Bartosza Głowackiego (tzw. koszary na Jałowcu) oraz drugi przy skrzyżowaniu z ul. św. Piotra (dzisiaj Miecznikowa), niedaleko Cmentarza Łyczakowskiego. Zabudowania koszar przetrwały w dużym stopniu do dzisiaj, a część z nich użytkuje ukraińska Straż Graniczna.

Lokalizacja
Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie
Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie