Kaplica Krzyżanowskich odzyskała dawny blask   Polonika

Przejdź do treści
BADAMY - CHRONIMY - POPULARYZUJEMY polskie dziedzictwo kulturowe za granicą

Kaplica Krzyżanowskich odzyskała dawny blask  

Neogotyckie mauzoleum rodziny Krzyżanowskich – jedna z najpiękniejszych kaplic na lwowskim Łyczakowie – po roku trudnego remontu odzyskuje swój dawny blask.

Nekropolia na Łyczakowie to ogromny cmentarz, na którym pochowano ok. 300 tysięcy osób, liczbę zaś pomników oraz nagrobków upamiętniających zarówno Polaków, jak i pochowanych tu Ukraińców, Austriaków, Niemców, Ormian i Rosjan można oszacować nawet na 80 tysięcy. Od wielu lat prace na zabytkowym lwowskim cmentarzu prowadzi MKiDN, a od trzech lat włączył się w nie Instytut POLONIKA.

Na remont zniszczonej kaplicy Krzyżanowskich, która dziś przeszła odbiór komisji konserwatorskiej, Instytut przeznaczył 1,65 mln złotych. W oficjalnej ekspertyzie przygotowanej w roku 2019 oceniono, że „Obiekt wymaga pilnej interwencji konserwatorskiej. Powinna być ona przeprowadzona równolegle z pracami badawczo-projektowymi (bądź je poprzedzać) z uwagi na destrukcję niektórych elementów kamiennych gzymsów grożących niekontrolowanym rozfragmentowaniem i upadkiem z dużej wysokości. Wymagane jest też zabezpieczenie tynków we wnętrzu kaplicy celem zapobieżenia ich dalszego osypywania się. Konieczne jest sprawdzenie szczelności dachu i ewentualna jego naprawa interwencyjna, zmierzająca do uszczelnienia ewentualnych dziur w poszyciu”.  Po ponad roku wytężonych prac kaplica odzyskała dawną świetność.

Kaplica Krzyżanowskich

Cmentarne mauzoleum powstało w miejscu dawnej kaplicy Cetnerów w latach 1890‒1891, w modnym wówczas stylu neogotyckim, według projektu Jana Tomasza Kudelskiego. Prace budowlane wykonała znana lwowska firma Jana Lewińskiego. Kaplica, którą wzniesiono na zlecenie Stanisława Krzyżanowskiego z myślą o upamiętnieniu jego matki, jest ceglana i ma sygnaturkę (wieżyczkę) pokrytą miedzią. Dach zdobią charakterystyczne rzygacze-chimery wykonane z piaskowca oraz kamienne maswerki w oknach przeszklonych witrażami wykonanymi przez renomowany Tiroler Glasmalerai und Mosaik Anstalt z Innsbrucku. Detale rzeźbiarskie najprawdopodobniej są dziełem współpracownika Kudelskiego, Piotra Witalisa Harasimowicza. Do wnętrza wchodzi się po schodkach, a ich balustrada to arcydzieło metaloplastyki. Całość uzupełniają elementy z kolorowej, szkliwionej ceramiki oraz malowidła ścienne.

Kilka słów o projektancie

Jan Tomasz Kudelski (1861‒1937) aktywnie działał we Lwowie, tworząc nie tylko projekty nowych budynków, lecz także uczestnicząc w wielu przebudowach, m.in. pałacu Potulickich przy ulicy Jana Matejki 4, pałacu Siemieńskich-Lewickich przy ulicy Piekarskiej 19, dawnego sierocińca św. Józefa przy ulicy Piekarskiej 61 oraz kilku willi i kamienic. Potem został architektem miejskim w Stanisławowie, prowadził też własną firmę budowlaną. Według jego projektu zbudowano m.in. gmach Dyrekcji Kolei, Bank Austro-Węgierski, tamtejszą Pocztę Główną oraz budynek filii Krakowskiego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „Florianka”. Od 1919 r. Kudelski związany był z Warszawą, pracując jako projektant w Ministerstwie Robót Publicznych.