Szlakiem Józefa Piłsudskiego nad Adriatykiem
Riwiera Opatijska na półwyspie Istria przyciąga turystów od ponad 150 lat. W swoim rozkwicie (koniec XIX w.–1918) należała do Austro-Węgier. Jej modne i elitarne kurorty: Abacja (Abbazia, ob. Opatija), Lauran (ob. Lovran) są jednymi z najstarszych i najbardziej eleganckich miejsc w dzisiejszej Chorwacji. Znajdują się tutaj także ślady pobytu ważnych Polaków.
Tablica upamiętniająca Józefa Piłsudskiego
Dzisiejsza Opatija nie zapomniała ważnych zdarzeń związanych z dawną Abacją – pobyt Józef Piłsudskiego doczekał się upamiętnienia. Najpierw, w 1998 r., w osiemdziesięciolecie odzyskania niepodległości Ambasada RP w Chorwacji oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego doprowadziły do ustawienia w parku, w pobliżu morza, kamiennej tablicy upamiętniającej Marszałka. Niestety na skutek działania wody morskiej tablica została uszkodzona i w efekcie usunięta.
Nowe upamiętnienie, odsłonięte przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w maju 2007 r., umieszczono przy promenadzie Lungomare, nieopodal dawnego opactwa benedyktyńskiego i małego portu (zw. Portić). Napis w językach chorwackim i polskim przypomina pobyt nad Adriatykiem Józefa Piłsudskiego – żołnierza i męża stanu, współtwórcy niepodległej Polski, pierwszego Marszałka i Naczelnika Państwa. Podczas spaceru po dzisiejszym kurorcie trudno w to miejsce nie trafić.
Riwiera Opatijska – miejsce rozmów o Polsce
Józef Piłsudski (1867‒1935), przyszły Naczelnik Państwa Polskiego i pierwszy Marszałek Polski – pomnikowa postać naszej historii – odwiedził Riwierę Opatijską trzykrotnie: w 1909, 1910 i 1914 r. Były to peregrynacje ważne przede wszystkim dla sprawy niepodległości Polski, w które wplatał chwile odpoczynku i przyjacielskich spotkań z przebywającymi wtenczas w Lovranie prominentnymi rodakami. Zarówno dalsze wyjazdy Józefa Piłsudskiego poza obszar Kongresówki, więc zasięg władzy caratu, jak i częsta zmiana miejsca pobytu były uzasadnione ze względu na przeprowadzoną we wrześniu 1908 r. akcję pod Bezdanami (w okolicy Wilna). Był to udany atak na rosyjski pociąg pocztowy przewożący do Petersburga pieniądze, który dokonali dowodzeni przez Piłsudskiego członkowie Organizacji Bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej.
Rozmowy o współpracy wywiadowczej
W marcu 1909 r. Józef Piłsudski uczestniczył w Wiedniu w rozmowach politycznych pomiędzy PPS a wojskowymi władzami austriackimi celem nawiązania współpracy wywiadowczej. Partia ta bowiem przykładała dużą wagę do działań rozpoznawczych. Piłsudski zaś jako twórca orientacji antyrosyjskiej zakładał, że oparcie się na Austro-Węgrach pomoże Polsce odzyskać niepodległość.
Rozmowy o oddziałach paramilitarnych
Z Wiednia łatwo było dotrzeć do Abacji, gdzie był 24 marca 1909 r. Potwierdza to wysłany tego dnia list do Aleksandry Szczerbińskiej (1882–1963). W kolejnym liście, z 5 kwietnia, Piłsudski opisał spotkanie, odbyte zapewne w Lovranie, w willi „Central”, podczas którego bez wątpienia toczyły się rozmowy o przygotowaniach do utworzenia w Galicji organizacji paramilitarnych: „Wczoraj cały prawie dzień spędziłem z Żeromskim i Witkiewiczem. Tego pierwszego starałem się rozruszać i znów na naszą wiarę nawrócić, na różne sposoby go skłaniałem ku militaryzmowi, gadam mu komplementy, że jest największym batalistą itd. (co zresztą o tym batalizmie zupełnie szczerze jestem przekonany i pomimo że on się rumieni, gdy go porównuję z Tołstym skromnie usuwa od siebie ten zaszczyt, jednak utrzymuję, że Żer[omski] lepiej się zna na wojnie niż Tołstoj, chociaż ten był sam oficerem)”.
Józef Piłsdski z żoną na Riwierze Opatijskiej
Na Riwierze Optijskiej Józef Piłsudski wiódł życie pewnie zbyt spokojne jak na człowieka nadzwyczaj aktywnego, jako że napisał: „Zdrowie lepsze, zaburzenia sercowe ustały, wkrótce zacznę kąpiele. Nic się nie dzieje, nawet flirtować nie mam z kim, nie mówiąc już o przebudowaniu świata, Polski...”. W odpowiedzi na te słowa niebawem do Lovrany przyjechała jego żona, Maria z Koplewskich (1863–1921) ze swoją siostrą. Wspólnie, we troje złożyli wizytę mieszkającemu tu malarzowi i architektowi, Stanisławowi Witkiewiczowi (1851–1915), który w kurorcie leczył się z gruźlicy. Piłsudscy pozostali na riwierze najprawdopodobniej do połowy kwietnia, kiedy wyjechali do Wenecji.
Kolejna wizyta Józefa Piłsudskiego z żoną w Abacji przypadła u schyłku zimy 1910 r. Zamieszkali w willi „Moj mir”. Pobyt ten miał służyć umocnieniu ich związku. Jak się później okazało, nieskutecznie, ponieważ w tle cały czas przemykała postać Aleksandry Szczerbińskiej (późniejszej partnerki i drugiej żony Piłsudskiego).
Józef i Maria Piłsudscy ponownie, po niespełna roku, odwiedzili Stanisława Witkiewicza w Lovranie. Spotkanie to tak malarz opisał w liście do syna (Witkacego): „Zawczoraj byli tu Piłsudscy, których nie widziałem od maja roku zeszłego. Zdumieli się, widząc mnie dzisiejszego po tym, co mieli w pamięci. Cieszę się z przyjazdu Piłsudskich – On sam i Jego życie, i cel tego życia, i czyn, wszystko to jest dla mnie sympatyczne i bliskie. A oczy zawsze patrzą tak daleko w przestrzeń – tak widać tę dalekość celów, do których idzie. Takie ciągłe patrzenie na dal mają ludzie znad morza”.
Wzajemna serdeczność gościa i gospodarza wynikała nie tylko ze wspólnoty ideowej w kwestiach tak istotnych dla spełnienia nadziei na wolną Polskę i fascynacji Witkiewicza niezłomnością Piłsudskiego w realizacji powziętych planów, lecz także z dalekiego pokrewieństwa rodzinnego. Obaj się „kuzynowali”, jak to bywało na ich rodzinnej Litwie, gdy spotykali się członkowie rozgałęzionych i skoligaconych często ze sobą szlacheckich rodzin – jak np. Szemiothów i Billewiczów, których przedstawiciele w dawniejszych pokoleniach łączyli Witkiewiczów z Piłsudskimi.
Echa tego spotkania można odnaleźć w liście Piłsudskiego pisanego w Nervi pod Genewą (we włoskiej Ligurii) w 1911 r.: „Tutaj nieraz porównując zalety i złe strony Nervi i Abbazii, do złych zaliczaliśmy brak sąsiedztwa Lovrany i miłego, serdecznego towarzystwa, któreśmy znajdowali w willi «Centrale» [właśc. Central]”.
Ostatnie spotkanie Józefa Piłsudskiego ze Stanisławem Witkiewiczem miało miejsce 5 lutego 1914 r. Tak je przedstawił Witkiewicz w liście do syna: „Wczoraj mieliśmy Ziuka na obiedzie. Dostałem od niego Jego strzelecką czapkę. Chcę to uchronić dla Muzeum Narodowego. Czapka jak czapka, ale tkwi w niej treść doniosła”.
W trakcie pobytu Piłsudski zatrzymał się w Abacji, w polskim pensjonacie „Heim” prowadzonym przez Wandę Marchlewską (1871–1957). Miejsce było spokojne, a więzy rodzinne gospodyni (siostry lewicowego socjalisty i działacza rewolucyjnego Juliana Marchlewskiego, 1866–1925) i nastawienie polityczne gości-rodaków dawały poczucie względnego bezpieczeństwa.
Willa „Belvedere”
Podczas wizyty w Abacji Piłsudski odbywał też spotkania natury bezpośrednio wojskowej. Z taką misją odwiedzał generała armii austro-węgierskiej, doktora Leopolda Terenkoczego (1856–1919) w jego willi „Belvedere”. Pomagał on pozyskać uzbrojenie dla oddziałów strzeleckich, które po wybuchu wojny (1914) współtworzyły I Brygadę Legionów Polskich.
Willa „Belvedere” zachowała się do dziś jako ostaniec dawnej eleganckiej zabudowy rezydencjalnej na południowym odcinku Riwiery Opatijskiej. Spacerując w jej otoczeniu i wsłuchując się w szum fal Adriatyku, warto przywołać związane z nią epizody znaczące polską drogę do niepodległości w przededniu pierwszej światowej wojny.
Jan Skłodowski