Kamienica własna Floriana Wyganowskiego w Rydze
Jedną z najbardziej znanych atrakcji Rygi są secesyjne kamienice. Największe ich zagęszczenie znajduje się wzdłuż ulic Strēlnieku i Alberta, położonych na północny wschód od starego miasta. Zaledwie przecznicę dalej (przy Pulkveža Brieža 2) wznosi się równie ozdobny, choć operujący zupełnie innymi formami budynek. Jego mieniąca się różnymi odcieniami cegły fasada to jeden z ciekawszych poloników w stolicy Łotwy.
Historia kamienicy
Działkę przy ówczesnej ulicy Wygonowej 2 (niem. Weidendamm, ros. Выгонная дамба) Florian Wyganowski wykupił od baronowej von Manteuffel między rokiem 1892 a 1893. Nie wiadomo, czy jakiekolwiek budynki znajdowały się w tym miejscu wcześniej. Nowy właściciel mógł zatem kontynuować już rozpoczętą budowę lub ewentualnie wkomponować zastane zabudowania w zupełnie nowy projekt. Kwestii tej nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, gdyż teczki z dokumentacją nieruchomości (przechowywanej w Łotewskim Archiwum Historycznym) nie udało się dotąd odnaleźć. O czasie zakończenia prac informuje zaś metalowa chorągiewka z datą 1893, znajdująca się ponad centralnym ryzalitem fasady. Ponadto o szlacheckim pochodzeniu właściciela zaświadcza wpisany w szczyt prawego ryzalitu herb rodowy – Łodzia.
Poczynając od 1893 r., kamienica służyła Florianowi Wyganowskiemu, który urodził się w 1854 r. w Kotrze koło Skidla (ob. Białoruś). W 1872 r. podjął studia inżynieryjne na Politechnice Ryskiej, a po uzyskaniu dyplomu rozpoczął działalność na polu architektury. Jedną z wcześniejszych dużych realizacji inżyniera był kościół rzymskokatolicki w Viļace. Właścicielowi domu przy Wygonowej 2 budynek służył zarówno za mieszkanie, jak i miejsce pracy. W kolejnych latach działało tu bowiem biuro techniczne Wyganowskiego; część lokali była również wynajmowana. Przeglądając ówczesną prasę, napotykamy przykładowo na reklamę sklepu Wein-Lager Jaeger & Co., który w 1898 r. mieścił się pod tym właśnie adresem.
Prężnie rozwijające się biuro architekta dość nagle zakończyło działalność. Trudno tu wskazać dokładną datę, ale już około 1909 r. znikło ono z oficjalnych zestawień. Fakt ten ma zapewne związek ze śmiercią ojca Wyganowskiego oraz powrotem inżyniera do rodzinnego majątku, którym zarządzał zapewne do końca życia. Między rokiem 1911 a 1912 kamienica przy Wygonowej została ostatecznie sprzedana fabrykanckiej rodzinie Pohle. Samego Wyganowskiego w Kotrze zastała wojna, a ostatnie wzmianki na jego temat pochodzą z ok. 1915 r. Natomiast z opublikowanego w 1921 r. nekrologu jego córki Zofii dowiadujemy się, że w tym czasie Florian już nie żył.
Siedziba i wizytówka przedsiębiorstwa
Florian Wyganowski wzniósł w Rydze kilka kamienic, m.in. przy obecnych ulicach: Emīlijas Benjamiņas 7A, Timoteja 1, Jeruzalemes 5 czy Brīvības 206. Na ich tle jego dom własny zdecydowanie wyróżnia się bogactwem zastosowanych form. Uwagę zwraca kompozycja fasady: rozczłonkowana gęsto ustawionymi oknami, zdynamizowana poprzez wprowadzenie lekko wysuniętych ryzalitów o różnej szerokości, z efektownymi balkonami wspartymi o potężne, profilowane kroksztyny (elementy podtrzymujące). Owa asymetria oraz zróżnicowanie stopnia wysunięcia poszczególnych partii budynku decydują o jego wyrazistym, przestrzennym charakterze. Z opisanymi zabiegami kompozycyjnymi doskonale współgra wykorzystany do opracowania lica oraz detali materiał. Charakterystyczną cechą projektów Wyganowskiego jest stosowanie nietynkowanej cegły w przynajmniej dwóch wariantach kolorystycznych. Owe barwne zestawienia służyły architektowi m.in. do podkreślania podziałów czy opracowywania fryzów i obramień okiennych.
Podobieństwo opisanych form do tych występujących w innych realizacjach Wyganowskiego (zwłaszcza sakralnych) nie było przypadkowe. Kamienica była bowiem wizytówką przedsiębiorstwa oraz prezentacją możliwości biura w zakresie projektowania architektury o zbliżonej estetyce. Florian Wyganowski oferował swoim klientom usługi kompleksowe. Od projektów i kosztorysów, przez wykonanie prac i nadzór nad nimi, aż po dostarczenie wszelkich materiałów. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zachowaną na klatce schodowej kamienicy posadzkę. Identyczną odnajdziemy bowiem w kościele pw. św. Franciszka w Rydze (również projektu Wyganowskiego). Prawdopodobnie posadzki tego rodzaju były jednym z wielu produktów oferowanych przez biuro techniczne architekta.
W pracowni inż. Wyganowskiego
Źródłem informacji na temat realiów pracy w omawianym zakładzie są wspomnienia Jana Szczepkowskiego (1878‒1964). Młody artysta krakowski w 1900 r. przyjął posadę kierownika artystycznego w firmie Wyganowskiego. Swoje pierwsze wrażenia z objęcia stanowiska opisywał w następujący sposób: „zjawił się inżynier […] wysoki, szczupły, z krótko ostrzyżoną brodą. Twarz sucha, koścista, oczka małe, rozbiegane […]. Pracownia na dole z dużym piecem kuchennym, na którym w olbrzymim kotle warzył się klej, a na podłodze leżały gipsowe i klejowe formy. W drugiej dużej izbie pracownicy ubijali beton w gipsowych negatywach. Zrobiło mi się niemiło. «W jakim materiale wykonują panowie części architektoniczne i rzeźby?» – zapytałem. «Jak pan widzi, w betonie; mieszanina cementu ze żwirem, który tym prefabrykatom daje szlachetną fakturę». Nogi ugięły się pode mną. «Nie przekuwa się rzeźb w kamieniu?» – zapytałem. «Bardzo rzadko […] unikamy tych materiałów. Są za drogie dla naszych klientów»”.
Powyższa kwestia była przyczyną szybkiego rozwiązania współpracy. Szczepkowski o działalności Wyganowskiego wypowiadał się z pogardą. Pisał: „banał konwencjonalizmu dawno wyświechtanych form wymaganych przez strupieszałych szefów pracowni, dorobkiewiczów żyjących z wyzyskiwania pracujących, szefów śmierdzących brudem tandety, tanizny, hołoty pozbawionej starań twórczych”. Można łatwo zrozumieć, dlaczego praca w biurze przy ulicy Wygonowej była dla młodego absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych tak dużym rozczarowaniem. Tym niemniej z dzisiejszej perspektywy warto na dorobek zakładu spojrzeć przychylniejszym okiem. Wyganowski prowadził bowiem niezwykle nowoczesne przedsiębiorstwo. Oferowało ono swoim klientom budynki dostosowane do ich możliwości finansowych, kompleksowo zaprojektowane i zrealizowane, wpisujące się przy tym w powszechnie obowiązujące na przełomie wieków gusta. Kamienica zlokalizowana dziś przy Pulkveža Brieža 2 jest materialnym świadectwem wykuwania się tego rodzaju metod „produkcji” architektury.
Jan M. Nowicki