„Cztery struny skrzypiec”– obraz Edwarda Okunia z kolekcji uniwersyteckiego muzeum sztuki w Tucson w Arizonie
Malarz i grafik Edward Okuń to jeden z najbardziej intersujących indywidualistów tworzących na przełomie wieków XIX i XX. Paradoksalnie, dziś jest nieco zapomniany właśnie ze względu na swój oryginalny styl, niezmienny mimo zmieniającego się świata wokół. Zestawiał motywy symboliczne, charakterystyczne dla sztuki Młodej Polski, i giętką secesyjną linię z inspiracjami włoską sztuką renesansową. Nowoczesną technikę artysta łączył z graficznym decorum; współczesne kompozycje z zagadkową tematyką z pogranicza baśni, literatury i snu. W swojej twórczości realizował modernistyczną ideę syntezy sztuk, łącząc wątki plastyczne z literackimi i muzycznymi.
Cztery struny skrzypiec
Tytuł obrazu jest niejednoznaczny. Figuruje zamiennie z „Vivitur Ingenio Caetera Mortis Erunt” od łacińskiej sentencji umieszczonej na ramie obrazu. Artysta był znany z tego, że w swych dziełach nie zostawiał niczego przypadkowi. Samodzielnie projektował także ramy. Sentencja „Geniusz trwa, reszta jest śmiertelna” odnosi się do ponadczasowego istnienia idei, geniuszu, który przekracza barierę życia twórcy.
Okuń dość dosadnie przedstawił na obrazie śmiertelność człowieka. Na pierwszym planie namalował katafalk przykryty bukietami różowych chryzantem, pośród których spoczywają skrzypce. Ten instrument pojawiał się też w innych „muzycznych” kompozycjach jako symbol kreacji.
Za katafalkiem suną, śpiewając, cztery kobiety – personifikacje czterech strun i dźwięków skrzypiec, w żałobnych strojach, z ramionami skrzyżowanymi na piersiach i głowami przykrytymi długimi, czarnymi woalami okrywającymi resztę ciała. Dwie pierwsze, z lewej strony obrazu są właściwie tą samą postacią ukazaną profilem, z przymkniętymi oczami, o ciemnobrązowych, falowanych włosach upiętych nisko nad karkiem. Trzecia z kobiet jako jedyna spogląda na widza. Nieco z góry, nieco ukradkiem spod welonu, jakby sprawdzała dyskretnie, kto zjawił się na pogrzebie. Przypomina muzę z obrazu „Filistrzy”. Czwarta z kobiet spogląda na skrzypce, jakby chciała rzucić ostatnie pożegnalne spojrzenie.
W tle rozpościera się daleki włoski krajobraz z renesansową architekturą pośród wzgórz, z widoczną dzwonnicą-kampanilą. Tło przypomina, jak świetnym pejzażystą był Edward Okuń.
W 1984 r. obraz został nabyty za pośrednictwem domu aukcyjnego Christie’s w Nowym Jorku przez University of Arizona Museum of Art w Tuscon.
Krótki biogram artysty
Edward Franciszek Mateusz Okuń urodził się 21 września 1872 r. w Wólce Zerzeńskiej (współcześnie teren warszawskiej dzielnicy Wawer), w rodzinie szlacheckiej. Jego życiorys zaczyna się dość dramatycznie. Jako pięciolatek Edward traci ojca, a pięć lat później także matkę. Opiekę nad chłopcem i jego młodszą siostrą, Zofią, przejęli dziadkowie ze strony matki. Być może te trudne doświadczenia zahartowały Okunia, kształtując młodzieńca bardzo świadomego swoich artystycznych wyborów, spory zaś majątek odziedziczony po rodzicach umożliwił ich swobodną realizację.
Edward rozpoczął edukację artystyczną (1890) od Klasy Rysunkowej Wojciecha Gersona, ale po roku, znużony akademickim szkicowaniem gipsów, podjął studia w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych (1891‒1993), ale po zaliczeniu kilku semestrów popadł w konflikt z wykładowcą i opuścił uczelnię. W poszukiwaniu prawdziwej sztuki udał się na studia do Monachium. Kolejny rok uczył się w szkole słoweńskiego malarza, Antona Ažbe (1862‒1905), a następnie od 1894 r. w Naturklasse profesora Karla Rauppa (1837‒1918), w Akademii Monachijskiej. Niezależność finansowa pozwoliła mu na wyjazd do epicentrum nowoczesnej sztuki, jakim w tej epoce był Paryż. Już na przełomie 1894 i 1895 r. studiował w paryskiej Académie Julian u Jeana-Paula Laurensa (1838‒1921). Ale nie dał się porwać artystycznej wolności Paryża.
Małżeństwo i sztuka
Rozczarowany awangardowymi prądami, wrócił do Polski w 1895 r. Powrót w rodzinne strony zaowocował nieoczekiwanie uczuciem. Malarz zakochał się z wzajemnością w bliskiej kuzynce (siostrze ciotecznej), Zofii Wandzie Tolkemit. Ślub zawarli po uzyskaniu dyspensy papieskiej. Pokrewieństwo było na tyle bliskie, że Okuniowie nie zdecydowali się na potomstwo. Za to całe życie poświęcili sztuce, co z pewnością ułatwiała im komfortowa sytuacja materialna obojga. Zofia dzieliła pasje męża, stała się także jego muzą i ulubioną modelką.
Po ślubie (1897) Okuniowie wyjechali do Monachium, gdzie malarz doskonalił swój warsztat w szkole słynnego realisty węgierskiego, Simona Hollósy’ego (1857‒1918). Następnie przenieśli się (1898) do Włoch. Zamieszkali na Capri, a potem w Rzymie, który stał się ich domem aż do 1921 r. W neogotyckiej Villa Strohl-Fern, niedaleko słynnej Villa Borghese, Okuń, śladem wielu artystów, wynajmował pracownię. Włoskie pejzaże, przyroda oraz motywy i stylizacje stały się bardzo ważną częścią jego artystycznej kreacji.
Dorobek artystyczny malarza
Edward Okuń był dobrze znany w kręgach artystycznych i literackich. Sukces pierwszej indywidualnej wystawy w warszawskim Salonie Krywulta (1899) przyniósł malarzowi rozpoznawalność i zaowocował wieloletnią współpracą ze słynnym czasopismem literackim „Chimera”. Okuń, miłośnik poezji, do 1907 r. był jednym z kluczowych ilustratorów pisma, natomiast jego okładkowa grafika „Noc” stała się ikoniczną. W Monachium współpracował z secesyjnym czasopismem „Jugend”. Ilustrował też utwory Jana Kasprowicza, Leopolda Staffa, Stefana Żeromskiego.
Podobnie jak plastyczne i literackie, bliskie były Edwardowi Okuniowi motywy muzyczne. Abstrakcyjna, ulotna natura muzyki silnie pobudzała wrażliwość malarza, łącząc się w jego sztuce z tajemnicami natchnienia, kreacji, geniuszu twórcy. Powracała w jego dziełach, jak: „Śmierć Paganiniego”, „Filistrzy”, „Mazurek Chopina” czy „Musica Sacra”. I wreszcie w tytułowym obrazie „Cztery struny skrzypiec”, najbardziej intrygującym, który znajduje się w kolekcji University of Arizona Museum of Art w Tucson, w Stanach Zjednoczonych.
Końcowe lata życia artysty
Okuniowie powrócili do Polski w 1921 r. i osiedli w Warszawie, w zakupionej kamienicy przy Rynku Starego Miasta 12. Stała się dla artysty domem, pracownią i magazynem dzieł. Zaprojektował także polichromie zdobiące jej elewację.
Edward Okuń został profesorem w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych (od 1932 r. Akademii Sztuk Pięknych). Był członkiem Towarzystwa Artystów Polskich „Sztuka”, wiceprezesem Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Podczas dorocznego otwarcia Salonu Zachęty w grudniu 1922 r. oprowadzał prezydenta Gabriela Narutowicza, był świadkiem śmiertelnego zamachu malarza Eligiusza Niewiadomskiego na głowę państwa i wraz z jednym z adiutantów pochwycił sprawcę.
Podczas drugiej wojny światowej Okuniowie przebywali w Warszawie. Po upadku powstania warszawskiego, podczas którego wraz z kamienicą na Starówce zostało zniszczonych wiele dzieł artysty, przenieśli się do Skierniewic, gdzie 17 stycznia 1945 r. Edward Okuń zginął na jednej z ulic od przypadkowej kuli. Został pochowany w grobie ojca na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Elżbieta Pachała-Czechowska